• Wycieczka klasy III LO

    2017-09-19

    W dniach 17-23 września 2017 roku klasa naszego III LO przebywa na wycieczce Kraków-Wieliczka-Oświęcim-Zakopane. Zapraszamy do śledzenia relacji


    Dzień pierwszy:
    jedziemy pociągiem Szczecinek – Poznań – Wrocław – Opole – Częstochowa – Kraków i już po 9 godzinach jesteśmy na miejscu, a tutaj leje.
    Dzień drugi:
    Już wiemy, że mieszkamy nad Wisłą. Ruszamy do zwiedzania. Dzisiaj w programie: Stara Synagoga, Rynek Główny, Kościół Św.Wojciecha (z podziemiami), Kościół Mariacki, Sukiennice, Brama Floriańska, mury obronne, Barbakan, Pomnik Grunwaldzki, Krakowskie Planty. Trochę zmęczeni ale ciekawi nowych atrakcji oczekujemy kolejnych dni.

    Dzień trzeci:

    Dzień zaczęliśmy dość oryginalnie od wizyty w Muzeum Sztuki Techniki Japonii. Wspaniale miejsce nie tylko do oglądania. Mogliśmy pograć w japońskie gry, ubrać typowe stroje, poćwiczyć sztuki zdobnicze, a nawet uczyć się posługiwać pałeczkami podczas posiłków. Później kolejny trening z korzystania z komunikacji miejskiej i znaleźliśmy się w Wieliczce. Oj było tam słono, nie tylko ze względu na ceny. Kaplica Świętej Kingi, słone jeziora 135 m pod powierzchnią ziemi zrobiły na ogromne wrażenie. Pokonaliśmy ponad 860 schodów i 2,5 km podziemnymi tunelami. Na szczęście „na świat”, jak mówił nasz przewodnik, wyjechaliśmy windą. A na powierzchni znów leje. Pomimo dzisiejszych podziemnych wędrówek nie jesteśmy z soli i kolejne dni będą zapewne równie atrakcyjne.

    Dzień czwarty:

    Dzisiaj ruszyliśmy w Tatry. Od samego rana tradycyjnie towarzyszył nam deszcz. Na sto nie zniechęciło i dotarliśmy do Zakopanego. Po krótkiej przerwie przejechaliśmy do Palenicy Białczańskiej gdzie zaczyna się szlak turystyczny do Morskiego Oka. Trasa była bardzo ciekawa. Chodziliśmy pod chmurami, w chmurach i nad chmurami. Tylko na chmurami było sucho. Po drodze wielka atrakcją były najpiękniejsze polskie wodospady „Wodogrzmoty Mickiewicza”. Pod dotarciu do Morskiego Oka okazało się , że wokół jeziora znów widzimy tylko chmury. To nas oczywiście nie zniechęciło i trasę powrotną pokonaliśmy w rekordowym tempie, co pozwoliło na przejechanie do Zakopanego i spacer po Krupówkach.

    Dzień piąty.

    Dziś, po raz kolejny strugach deszczu, ruszyliśmy do Oświęcimia. Zwiedzaliśmy muzeum Birkenau, a po obiedzie Auschwitz. Trudno opisać nasze wrażenia. Kto tu był zrozumie, a kto nie był, powinien odwiedzić to miejsce.

    Dzisiaj ostatni dzień zwiedzania. Zdobyliśmy Wawel. Po ogrzaniu w paszczy Smoka Wawelskiego ruszyliśmy do Komnat Królewskich, skarbca i zbrojowni. Najodważniejsi wdrapali się na wieżę pod największy w Polsce Dzwon Zygmunta. W podziemiach Katedry Wawelskiej mogliśmy obejrzeć grobowce królewskie oraz sarkofagi z prochami innych sławnych Polaków. Po obiedzie udaliśmy się do Kościoła na Skałce. Tu po raz kolejny mogliśmy obejrzeć wspaniałą historię Polski. W podziemiach obejrzeliśmy grobowce m.in. Jana Długosza, Adama Asnyka i Czesława Miłosza. Oczywiście to tylko część atrakcji. Wszystko opowiemy po powrocie.

    Jutro czeka nas długi spacer wokół dworca PKP. Później już tylko 9 godzin w pociągu i już będziemy w domach.

    Do zobaczenia w Barwicach.

ZamknijStrona używa cookies (ciasteczek). W przeglądarkach internetowych można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.